Feel. Think. Do It. — trzy etapy każdej dobrej decyzji
- Maciej Ejdys

- 29 lip
- 2 minut(y) czytania
Kiedy ktoś pyta mnie, jak podejmuję decyzje, nie potrafię podać metodyki z podręcznika. Mogę za to opisać kolejność, która powtarzała się przy każdej ważnej rzeczy, jaką w życiu zrobiłem — przy budowaniu firmy, przy pisaniu książek i przy budowie jachtu, którym przepłynąłem Atlantyk.
Ta kolejność ma trzy etapy: poczuj, pomyśl, działaj. Brzmi prosto. Cała trudność polega na tym, że większość z nas pomija któryś z nich — i zwykle zawsze ten sam.
Poczuj
Każda zmiana zaczyna się od emocji. Nie od arkusza kalkulacyjnego, nie od analizy rynku — od tego, że coś nas pociąga albo coś nam przeszkadza na tyle mocno, że chcemy to zmienić.
Ten etap bywa lekceważony, zwłaszcza w biznesie. Uczymy się, że decyzje mają być racjonalne, więc wstydzimy się przyznać, że coś po prostu chcemy zrobić. A później okazuje się, że projekt, którego nie chcieliśmy naprawdę, rozsypuje się przy pierwszej poważnej przeszkodzie. Bo nie miał paliwa.
Zanim wyznaczysz cel, musisz wiedzieć, dlaczego jest dla Ciebie ważny. Jest to pytanie, które warto zadać sobie na głos — i uczciwie na nie odpowiedzieć.
Pomyśl
Sama emocja nie wystarczy. Rozwój wymaga refleksji, wiedzy i dobrego planu. Najlepsze decyzje powstają wtedy, gdy emocje spotykają się z rozsądkiem — kiedy chcemy czegoś mocno i jednocześnie policzyliśmy, co to naprawdę oznacza.
Na tym etapie zadaję sobie trzy pytania. Ile to kosztuje naprawdę, licząc czas i uwagę, a nie tylko pieniądze. Czego nie wiem i jak mogę się tego dowiedzieć, zanim będzie za późno. Co się stanie, jeśli się nie uda — i czy jestem w stanie to unieść.
To nie jest etap na wymyślanie powodów, żeby zrezygnować. To etap na to, żeby wiedzieć, w co się pakujesz.
Działaj
Marzenia bez działania pozostają marzeniami. Prawdziwy rozwój zaczyna się w chwili, gdy zamieniasz wiedzę w konkretne decyzje i konsekwentnie realizujesz swój plan.
Najczęstszy błąd na tym etapie to czekanie na moment, w którym wszystko będzie gotowe. Taki moment nie nadchodzi. Zawsze czegoś brakuje — pieniędzy, ludzi, pewności. Działanie polega na tym, że ruszasz z tym, co masz, i korygujesz kurs po drodze.
Dlaczego kolejność ma znaczenie
Kiedy zaczynasz od myślenia, zwykle kończysz na myśleniu. Analiza jest wygodna, bo daje poczucie postępu bez ryzyka. Kiedy zaczynasz od działania, często po pół roku orientujesz się, że robisz coś, na czym w ogóle Ci nie zależało.
Dlatego emocja jest pierwsza. Ona daje kierunek. Myślenie jest drugie — ono daje plan. Działanie jest trzecie i bez dwóch poprzednich zwykle prowadzi donikąd.
To nie jest hasło marketingowe. To sposób podejmowania decyzji, który sprawdził się w moim życiu i który chcę przekazywać innym.

Komentarze