top of page

Dlaczego ludzie są największym kapitałem firmy

  • Zdjęcie autora: Maciej Ejdys
    Maciej Ejdys
  • 29 lip
  • 2 minut(y) czytania

Zaktualizowano: 31 lip

„Ludzie są naszym największym kapitałem” — to zdanie wisi w co drugiej sali konferencyjnej i pojawia się w każdej prezentacji o wartościach. Najczęściej nic nie znaczy. Zbyt często słyszą je ludzie, którzy w tym samym kwartale dowiedzieli się, że nie ma budżetu na szkolenia.

Ale jeśli potraktować je dosłownie, jako pojęcie z rachunkowości, robi się ciekawie.

Koszt się tnie, kapitał się pomnaża

Z kosztem robi się jedną rzecz: obniża się go. Z kapitałem postępuje się odwrotnie — inwestuje się w niego, pilnuje, żeby nie ubywał, i liczy zwrot w dłuższym horyzoncie niż kwartał.

Dlatego pytanie nie brzmi, czy w firmie wisi odpowiedni plakat. Brzmi: kiedy ostatnio decyzja o ludziach została podjęta jak decyzja inwestycyjna, a nie jak pozycja do zoptymalizowania?

Odejście kosztuje więcej, niż widać w tabelce

Kiedy odchodzi doświadczona osoba, w zestawieniu widnieje koszt rekrutacji. Nie widnieje reszta: miesiące wdrożenia następcy, błędy popełnione po drodze, kontakty i ustalenia, które istniały wyłącznie w czyjejś głowie, oraz sygnał wysłany pozostałym.

Ten ostatni element jest najdroższy i najtrudniejszy do policzenia. Kiedy z firmy odchodzi ktoś dobry, reszta zadaje sobie pytanie, czy też nie powinna się rozejrzeć. Często na to pytanie odpowiada sobie po cichu przez następne pół roku.

Strategia bez ludzi jest tylko dokumentem

Widziałem dobrze przygotowane strategie, które nie weszły w życie, i przeciętne pomysły, które dowiozły wynik. Różnica prawie nigdy nie leżała w jakości analizy. Leżała w tym, czy ludzie, którzy mieli ją wykonać, rozumieli, po co to robią, i czy mieli poczucie, że coś od nich zależy.

Można kupić czyjś czas i obecność w biurze. Zaangażowania i pomysłowości nie da się kupić — można je tylko dostać. A dostaje się je od ludzi, którzy uważają, że warto.

Trzy pytania zamiast deklaracji

Zamiast ogłaszać, że ludzie są kapitałem, warto sprawdzić trzy rzeczy. Czy wiesz, kto w Twojej firmie jest nie do zastąpienia z dnia na dzień — i czy zrobiłeś cokolwiek, żeby to zmienić. Czy Twoi ludzie wiedzą, czego się od nich oczekuje, na tyle konkretnie, że potrafiliby to powtórzyć własnymi słowami. Czy ktoś, kto ma złą wiadomość, przychodzi z nią do Ciebie od razu, czy dowiadujesz się o niej na końcu.

Odpowiedzi na te trzy pytania mówią o kulturze organizacji więcej niż najlepiej napisany dokument o wartościach.

Ludzie nie są największym kapitałem firmy dlatego, że tak ładnie brzmi. Są nim dlatego, że to jedyny składnik majątku, który może sam z siebie odejść do konkurencji.

Komentarze


bottom of page